top of page

Islandia zamiast Rzymu: nasza sesja poślubna, o której wciąż myślę

Paulina razem z mężem stanęli przed wyborem, który spędza sen z powiek niejednej świeżo upieczonej Parze Młodej: gdzie pojechać na sesję poślubną? Na stole leżały dwie opcje – Rzym albo Islandia. Dla mnie to był łatwy wybór, bo w Rzymie byłem już z 30 razy, a na Islandii – ani razu.

Ale nie o moją wygodę tu chodziło.

Rzym czy Islandia? Jak razem podjęliśmy decyzję

Zapytałem wprost, gdzie chcieliby zrobić zdjęcia. Kiedy usłyszałem „Rzym albo Islandia", pomyślałem od razu o jednym: w 2024 roku Rzym żył przygotowaniami do Jubileuszu w 2025 roku, więc spora część zabytków, które robią tam klimat, była zasłonięta rusztowaniami i siatkami. Jechać tam na sesję poślubną nie miało większego sensu – zdjęcia straciłyby to, co w Rzymie najlepsze. Islandia wygrała bez większej dyskusji.

Islandia to zupełnie inna bajka

Mamy w Polsce piękne krajobrazy, ale Islandia to naprawdę „coś innego" – trzeba to zobaczyć na własne oczy, żeby zrozumieć, o co chodzi. Czarne plaże, lodowce, mgła siadająca nisko nad wulkaniczną ziemią – to wszystko sprawia, że każde zdjęcie wygląda, jakby powstało na innej planecie, a nie ok. 4 godziny lotu od Gdańska.

Nasza sesja była krótka, wręcz intensywna – zmieściliśmy ją w jeden, i to niepełny, dzień. Gdybym miał coś zmienić, zarezerwowałbym więcej czasu, bo światło na Islandii potrafi zaskoczyć w każdej chwili, a pogoda zmienia się czterokrotnie w ciągu godziny. Nawet w tym pośpiechu wyszły kadry, które i tak zapamiętam na długo.

Zobaczcie sami poniżej.

 

Poradnik: jak zaplanować sesję poślubną (albo narzeczeńską) na Islandii

Coraz więcej par pyta mnie o sesje zagraniczne, więc kilka rzeczy, które warto wiedzieć, zanim zdecydujecie się na Islandię:

  • Loty z Gdańska. Nie trzeba już przesiadać się przez Warszawę czy Kopenhagę. Wizz Air lata bezpośrednio z Gdańska (GDN) do Reykjaviku/Keflavíku (KEF) – lot trwa około 4 godzin, a bilety zaczynają się od ok. 200 zł w jedną stronę. Od jesieni 2026 (18 września) dołącza Icelandair z regularnym, całorocznym połączeniem nawet do 4 razy w tygodniu – to pierwsza bezpośrednia trasa tego przewoźnika z Polski, więc dostępność lotów będzie tylko rosła.

  • Ile dni zarezerwować. Jeden dzień, tak jak u nas, to stanowczo za mało – i sam wiem to teraz najlepiej. Na Islandię polecam minimum 2–3 dni: jeden w buforze na pogodę (a ta potrafi zmienić plany w kilka minut) i realny czas, żeby dojechać w więcej niż jedno miejsce.

  • Kiedy jechać. Lato (czerwiec–sierpień) to długie, miękkie światło niemal do północy – idealne warunki do zdjęć. Jesień i zima to z kolei szansa na zorzę polarną, ale zdecydowanie mniej godzin dziennego światła i trudniejsze planowanie.

  • Co spakować. Warstwy, warstwy i jeszcze raz warstwy – nawet latem. Wiatroszczelna kurtka i wygodne buty to podstawa, bo część najlepszych kadrów powstaje po dłuższym marszu od parkingu.

 

Jeśli planujecie ślub, sesję narzeczeńską albo poślubną i marzy Wam się coś innego niż standardowy plener w Polsce – odezwijcie się. Islandia, Włochy czy inne miejsce, w które akurat się wybieracie – chętnie pojadę i to udokumentuję.

 Sesja ślubna na Islandii

🇮🇸

Paulina i Mateusz

Sesja_śluba_Islandia-14.jpg
bottom of page